Wypłakać się w kratki

Ostatni czas, w zasadzie od Nowego Roku, był czasem buntu i chwilowego „focha” na Pana Boga. Kryzysy rodzinne, małżeństwo na skraju rozstania, problemy wychowawcze i zdrowotne z dziećmi, to wszystko spowodowało, że duchowo siadłam totalnie. Czasem taki czas jest mi widocznie potrzebny, aby dotknąć dna i ponownie, jeszcze raz uświadomić sobie, jak bardzo Go potrzebuję. […]

Continue Reading