Wypłakać się w kratki

Ostatni czas, w zasadzie od Nowego Roku, był czasem buntu i chwilowego „focha” na Pana Boga. Kryzysy rodzinne, małżeństwo na skraju rozstania, problemy wychowawcze i zdrowotne z dziećmi, to wszystko spowodowało, że duchowo siadłam totalnie. Czasem taki czas jest mi widocznie potrzebny, aby dotknąć dna i ponownie, jeszcze raz uświadomić sobie, jak bardzo Go potrzebuję. […]

Continue Reading

Uschnięta ręka

„I spojrzawszy dokoła po wszystkich, rzekł do niego: «Wyciągnij rękę!» Uczynił to, i jego ręka stała się znów zdrowa.” (Łk 6, 10) Uschnięta ręką to martwa ręka – taka, w której nie ma życia. Temu człowiekowi w synagodze z pewnością było wstyd z powodu ułomności, pewnie chował się gdzieś pod filarem tak, żeby nikt go […]

Continue Reading

Boskie promieniowanie

„Gdy Mojżesz zstępował z góry Synaj z dwiema tablicami Świadectwa w ręku, nie wiedział, że skóra na jego twarzy promieniała na skutek rozmowy z Panem.” (Wj 34,29) Jest taki dowcip w konwencji czarnego humoru: Jaki był ulubiony komplement Piotra Curie w stosunku do jego żony? Kochanie, promieniejesz 😍 Oczywiście takie promieniowanie okazało się dla Marii […]

Continue Reading

Babskie rozkminy w niedzielny poranek. Część 2

„Maria Magdalena stała przed grobem, płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa – jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: «Niewiasto, czemu płaczesz?» Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono». Gdy to […]

Continue Reading