WIARYGODNOŚĆ ŹRÓDEŁ O JEZUSIE CHRYSTUSIE. CZĘŚĆ I. ŹRÓDŁA NIECHRZEŚCIJAŃSKIE

„Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.” (Łk 1, 1-4)

„W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania.” (Łk 2, 1-6)

„A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.” (J 1, 14)

Dawno, dawno temu… Tak zazwyczaj zaczyna się większość bajek dla dzieci.

Około 2020 lat temu w małej grocie w okolicy wioski Betlejem (Dom chleba – od hebrajskiego bet i lehem) w jednej z rzymskich prowincji przychodzi na świat dziecko, które ma odmienić losy świata. Opis z Ewangelii Łukasza wskazuje nam historycznie czas rządów Cezara Augusta, czyli lata między 30 r. przed Chrystusem a 14 r. po Chrystusie. Nie znamy dokładnie roku narodzenia Jezusa – sami bibliści do dzisiaj nie są zgodni co do dokładnej daty. Większość z nich przyjmuje, że ukrzyżowanie miało miejsce 7 kwietnia 30 roku, co sytuuje nam narodzenie na rok 3 przed Chrystusem (przy obecnie przyjętej datacji Kościoła zachodniego).

Więcej czysto historycznych danych nie posiadamy.

Czy to oznacza, jak niektórzy gorliwie twierdzą, że Jezus nie istniał, że jest tylko wymysłem ludzi, którzy stworzyli sobie nową religię? Czy wiara w Jego życie, boską tożsamość, śmierć i zmartwychwstanie nie ma żadnego uzasadnienia logicznego i historycznego, jest bezsensowna i pozbawiona racjonalnych podstaw? Sporo osób uważających się za racjonalistów tak twierdzi.

Tym tekstem otwieram serię artykułów o wiarygodności źródeł historycznych dotyczących Jezusa jako człowieka historycznego, o argumentach na rzecz Jego boskiej tożsamości oraz historycznej i logicznej wiarygodności Jego śmierci i Zmartwychwstania. Dziś zaczniemy się przyglądać pierwszej z tych kwestii – czy są dowody stricte historyczne dotyczące życia Jezusa jako człowieka, założyciela wspólnot chrześcijańskich, żyjącego w Izraelu w pierwszej połowie I w.? W pierwszej części przyjrzymy się świadectwom niechrześcijańskim, w kolejnej pochylimy się nad tekstami chrześcijańskimi i sprawdzimy, w jaki sposób Kościół weryfikuje ich wiarygodność.

ŚWIADECTWA NIECHRZEŚCIJAŃSKIE O OSOBIE JEZUSA Z NAZARETU

Świadectwa żydowskie

„Dawne dzieje Izraela” Józefa Flawiusza (93/94 r.)

Pierwszym z tekstów, który zazwyczaj bywa wspominany jako źródło informacji o historycznym Jezusie, jest dzieło „Dawne dzieje Izraela” autorstwa Józefa Flawiusza. Powstało ono około 93/94 r. Znajduje się w nim wspomnienie działalności Jana Chrzciciela zgodne z przekazem Ewangelii oraz wzmianka o skazaniu na śmierć Jakuba, brata Jezusa, zwanego Chrystusem. Najwięcej kontrowersji budzi jednak inny fragment tegoż dzieła historycznego – tzw. testimonium Flavianum. Tekst ten w późnej formie mówi o mesjańskiej godności Jezusa, co z założenia może podważać jego wiarygodność historyczną ze względu na ukierunkowaną tezę teologiczną. W pierwotnej wersji tego tekstu Flawiusz zaprzeczał godności mesjańskiej Jezusa, jednak nie podważał jego istnienia historycznego. Potwierdzał, że Jezus miał uczniów, został skazany na śmierć przez Piłata na skutek spisku elit żydowskich, zaś od jego imienia wzięła swoją nazwę wspólnota chrześcijan. Nawet jeśli tekst testimonium Flavianum został zmodyfikowany w późniejszym okresie, to ewidentnie jego pierwotna wersja potwierdza historyczność postaci Jezusa.

Talmud

Mało przychylne źródło informacji dla chrześcijan, ale nie o przychylność nam chodzi a o fakty. Najprawdopodobniej z I w. pochodzi wzmianka zapisana w Talmudzie o śmierci Jezusa w przededniu Paschy, która miała być odparciem zarzutu o pośpiesznym procesie. Według Talmudu, Jezus został ukrzyżowany jako heretyk. No nie da się ukryć, że faktycznie tak było 😊.

Z kolejnych dopisków powstałych w późniejszych wiekach dowiadujemy się, że Jezus był synem prostytutki, czarnoksiężnikiem, że miał tylko kilku nieudolnych uczniów (no szału to czasem z nimi nie było, ale że od razu nieudolni :P), no i że nie słuchał się mędrców (co fakt, to fakt – dla nas to akurat nieźle – trochę przepisów nam odpadło 😀 ). Jak to dziś mawiają niektórzy – nie ważne, jak mówią, byle nazwiska nie przekręcali 😊. Co by nie pisali o Jezusie, to dla nas jest kolejny dowód na to, że żył naprawdę.

Świadectwa pogańskie

List Mary Bar Serapiona (ok. 73 r.)

Mara Bar Serapion pisze w liście do syna o mądrym królu Żydów, który został zamordowany, ale żyje w nauce, którą zostawił.

List 96 Pliniusza Młodszego (112/113 r.), zarządcy Bitynii, do cesarza Trajana

Pliniusz w liście do cesarza pyta, jak postępować ze wspólnotami chrześcijańskimi. W jego przekonaniu, czcili oni nie bóstwo, ale człowieka – Chrystusa. W liście tym znajduje się także pierwszy pozabiblijny opis spotkania Eucharystycznego wspólnoty chrześcijańskiej. Pliniusz podkreśla wysoką moralność chrześcijan w kontraście do donosów o rozwiązłości i zabójstwach. Treść listu wskazuje na szeroki zasięg chrześcijaństwa w Bitynii. W odpowiedzi cesarz Trajan zaleca nie szukać na siłę wyznawców Chrystusa oraz odrzucać anonimowe donosy. Tych jednak, którym udowodni się chrześcijaństwo, należy ukarać w przypadku, jeśli nie nawrócą się do rzymskich bogów.

„Roczniki” Tacyta (115/116 r.)

Tacyt opisuje między innymi pożar Rzymu spowodowany przez Nerona oraz związane z nim zrzucenie winy na chrześcijan zamieszkujących Wieczne Miasto i początek krwawych prześladowań z lat 64-68. Łączy on początki chrześcijaństwa z Chrystusem, skazanym na śmierć za panowania Tyberiusza, przez prokuratora Piłata w Judei. Ocena chrześcijan u Tacyta jest wyraźnie negatywna – określa tę religię jako zabobon, charakteryzujący się nienawiścią do rodzaju ludzkiego. Chrześcijan wskazuje jako winnych, zasługujących na najwyższą karę.

„Żywoty cezarów” Swetoniusza (120 r.)

W życiorysie Klaudiusza Swetoniusz wspomina o wypędzeniu Żydów, które miało miejsce w Rzymie ok. 50 r. z powodu wichrzycielstwa podżeganego przez Chrestosa. Wzmiankuje również o ukaraniu torturami chrześcijan – wyznawców nowego i zbrodniczego zabobonu – za pożar Rzymu za czasów Nerona.

„Piegrzym” Lucjana (II w.)

Lucjan pisze o Chrystusie – sofiście, który zwiódł ludzkość swoją mądrością, cudami i magią i został ukrzyżowany w Palestynie.

List cesarza Hadriana do Minucjusza Fundanusa (135 r.)

W liście tym znajduje się wzmianka o procesach przeciw chrześcijanom.

„Rozmyślania” Marka Aureliusza (ok. 180 r.)

Marek Aureliusz pisze o uporze chrześcijańskich męczenników.

„Słowo prawdy” Celsusa

Trochę jak Prawda za czasów radzieckich 😊 – jest to dzieło propagandowe przeciwko chrześcijanom, jednakże autor nie kwestionuje w nim historyczności samej osoby Jezusa.

Koran

Koran jednoznacznie uznaje historyczność Jezusa i uważa Go za jednego z ostatnich proroków.

Jak widać, niechrześcijańskie źródła mówiące o Jezusie jako postaci historycznej są dość rozległe w czasie i przestrzeni, choć jest ich niewiele. Można się dziwić, że nie ma ich dużo więcej, jednak należy wziąć pod uwagę dwie zasadnicze kwestie:

  1. Uznajmy obiektywnie, że narodzenie, życie i śmierć Jezusa z Nazaretu nie były historycznie żadnym istotnym wydarzeniem dziejowym, o którym wieść rozniosłaby się w mgnieniu oka po całym Imperium Rzymskim (a to wówczas było superpaństwo, przynajmniej na skalę europejską). Tak naprawdę nikogo nie obchodziło to, że jakiś mężczyzna, uznający się za Syna Bożego, żył i głosił w tak miernej prowincji, jaką była Judea, a w dodatku został skazany na śmierć. W oczach współczesnych mu ludzi był wędrownym kaznodzieją żydowskim uznanym za pospolitego przestępcę polityczno-religijnego, działającym na jakimś krańcu ówczesnej cywilizowanej Europy. Nie dziwmy się więc, że nie był sensacją dziesięciolecia i nie rozpisywali się o Nim zbyt szeroko.
  2. I wiek to czasy dość odległe. Niewiele autentycznych pism się z tego okresu zachowało. Również rękopisy Ewangelii są dostępne w szczątkowych ilościach. Jednak nikt nie podważa wiarygodności pism starożytnych filozofów, mimo że zachowało się ich również niewiele. Ochoczo zaś współczesny świat podważa wiarygodność świadectw o Jezusie.

W następnym odcinku o źródłach chrześcijańskich – samych Ewangeliach, Corpus Paulinum, Dziejach Apostolskich oraz apokryfach. Trochę również o najstarszych rękopisach i archeologii biblijnej.

Pozdrawiam Cię serdecznie i do poczytania!

😀

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.